Palenie cygar czy tytoniu w fajce to naprawdę wielka przyjemność. Aromat składników, z których złożono czy to mieszankę, czy to cygaro dostarcza wielu wrażeń smakowych i nie tylko. Ostatnio przypomniała nam o tym jedna z wytwórni cygar umieszczając na opakowaniu swojego produktu taki oto napis: „Wyrób nie służy do zaciągania się”.

Nasze początkowe zdziwienie szybko spacyfikował Jacek Schmidt, znawca zarówno fajek, tytoni do nich jak i cygar, historii palenia jako sztuki relaksu.

– Istnieją przecież – najogólniej rzecz ujmując – dwa sposoby palenia tytoniu. Pierwszy – gdy się właśnie delektujemy dymem, nie zaciągając się nim i ten najbardziej dziś rozpowszechniony, z pogranicza odurzania się – wprowadzanie dymy tytoniowego do płuc, czyli zaciąganie się. W przypadku zarówno fajek jak i cygar największą satysfakcję daje właśnie takie używanie tytoniu by w trakcie jego palenia nie zaciągać się dymem – powiedział Jacek Schmidt.

Trudno się nie zgodzić w tych kwestiach z profesjonalistą. Tym bardziej, że rasowi fajczarze zawsze podkreślają przewagę kultury palenia fajki – bez zaciągania się, nad pospolitym kopceniem.

Powinniśmy więc wyrazić wdzięczność firmie tytoniowej, która znalazła sposób, by przypomnieć nam o tych różnicach i płynących z nich korzyściach. Czynimy to niniejszym.

Przeczytaj również

Musisz mieć co najmniej 18 lat, żeby wejść na tę stronę

Potwierdź swój wiek

- -