Zanim prezydent Konińskiego Klubu Fajki na urodzinowo-debiutanckim turnieju, który w sobotę (6 grudnia) odbył się w Koninie oświadczył (po słowach mistrza Henryka Worobca o wycofaniu się z twórczej pracy), że KKF już nie będzie robił żadnych spotkań z fajkowym turniejowaniem, wydarzyło się na szczęście wiele wspaniałych rzeczy. Tego dnia bowiem w stolicy wschodniej Wielkopolski stawiło się ponad siedemdziesięcioro fajczarzy, z kilkunastu klubów z całego kraju, by wspólnie z członkami KKF i KF-C Trafika Poznań świętować 15. urodziny pierwszego i debiut turniejowy drugiego. Było naprawdę urodzinowo i serdecznie. A także międzynarodowo: polsko-grecko-niemiecko-bułgarsko.

 W gościnnych progach restauracji „Kresowianka” obok fajczarzy pojawił się także sam mistrz Henryk Worobiec z małżonką Elżbietą, a także trafikanci z poznańskiej Trafiki, z fajkowo.pl oraz Piotr Jakubowski z Gdańskiego Salonu Fajki. Przybyli fajowi fajczarze z kaszubskiego Samonina. Stawiło się kilkunastu prezydentów klubów by wziąć udział w Radzie Prezydentów RPKF.

Już na początku był urodzinowy tort oraz podziękowania dla tych, którzy przez 15 lat istnienia klubu i przy okazji turnieju kolejny raz okazali swoje wsparcie. Specjalne podziękowania otrzymali m.in. prezydent Konina – Józef Nowicki, który objął spotkanie honorowym patronatem i ufundował puchary, dr Sławomir Mazurek – prezes Kopalni Soli Kłodawa, trafikanci, fajkarze, sponsorzy – w tym Scandinavian Tabacco Group Polska i fajkowo.pl. Był toast oraz gromkie „Sto lat!” zaintonowane przez Kaszubów, którzy jak mało którzy fajczarze znają się na śpiewie na głosy. I jeszcze był czas na zakupu fajek, tytoni, akcesoriów, odchodzenie z żalem nad zawartością portfela i wzdychaniem do cudeniek przywiezionych przez obie trafiki. Ale też próbowania wielu zapachów i smaków, chwalenia się zdobyczami, kształtami i „ukochanymi”.

Kulminacyjnym momentem był urodzinowo-debiutancki turniej, który otworzył prezydent Konina Józef Nowicki. Sędzią głównym był prezydent prezydentów Henryk Rogalski, któremu – nie wiadomo do końca czy ze wzruszenia, czy z przeziębienia – głos drżał jak mało kiedy. W jury zasiedli zaś prezydent GK Fajki – Piotr Jakubowski i prezydent-jubilat (też 15 lat rządzi konińskimi fajkami!) – Jerzy Wilczkowiak.

Po rozdaniu fajek wykonanych przez mistrza Henryka Worobca, tytoniu z zawsze przychylnego fajczarzom Scandinavian Tabacco Group Polska i pozostałych akcesoriów, zaczęła się zwykła turniejowa „orka”. Jednym wychodziło znakomicie, innym jakby trochę mniej. Ostatecznie po ponad 126 minutach wszystko było jasne. O ile koninianie okazali się bardzo gościnni o tyle fajczarze z klubu poznańskiego mniej. Ale nie dziwi ten fakt, jeśli się pamięta, że Damian Mucha – prezydent klubu Trafika, jest aktualnym mistrzem Polski. W polu pozostawił Zenona Budycha z Szamotuł i Michała Perczyńskiego z Warszawy. Pierwsza dwójka – rzec można – znów się ułożyła po mistrzowsku, jak w Zakopanem. Szczegółowe wyniki można dokładnie obejrzeć TUTAJ, choć były podawane na bieżąco za pośrednictwem Internetu, w czym olbrzymia zasługa zdolnego młodego komputer-majstra Łukasza Berlińskiego. A skoro padło to nazwisko – koniecznie trzeba odnotować, że kolejny raz najlepszą wśród pań na turnieju w Koninie okazała się członkini KKF Ela Berlińska, zdobywając puchar Radia Zet Gold. Drużynowo tryumfowali koledzy z Szamotuł, przed klubem Ostrowsko-Kaliskim i Poznaniem. Zaś członek konińskiego klubu – Krzysztof Kozłowski musiał wypiąć pierś do orderu. Prezydent Józef Nowicki bowiem uhonorował go odznaką „Za zasługi dla miasta Konina”. Nagrodę „Kalumetu”, w postaci pięknej „worobcówki”, zdobył laureat 28. miejsca – Andrzej Formela z Kaszubskiego Klubu Kolekcjonerów Fajek.

Zanim nagrody główne wręczył ich zdobywcom prezydent Józef Nowicki na ręce, barki i policzki prezydenta Jerzego Wilczkowiaka spadło mnóstwo gratulacji, powinszowań i życzeń. Prezydent Jerzy nie krył wzruszenia. I to pewnie na jego karb należy zwalić oświadczenie, że skoro Henryk Worobiec oznajmił publicznie, że wycofuje się już z twórczej pracy, turniejów w Koninie nie będzie. Nikt tak do końca pewnie nie wierzy w te zapewnienia, o czym świadczyły owacje na stojąco pod adresem mistrza Henryka i jego Małżonki.

I choć konińskie spotkanie trwało kilka godzin, to w żaden sposób nie można sobie wytłumaczyć, dlaczego tego dnia czas płynął tak szybko. Najwytrwalsi pozostali na degustacje nalewek, cygar i takie zwykłe „Polaków rozmowy”, przygrywając na czym kto miał.

I nasz redakcja dołącza się do wszystkich życzeń i gratulacji. Niech Wam fajka nigdy nie zagaśnie!

Specjalne podziękowania kierujemy do kolegów z Kaszub za wspaniałą tabakę „Tylko dla siebie”. Była pyszna!

WYNIKI można obejrzeć TUTAJ

Więcej zdjęć w galeriach.

{gallery}galeria/UrodyinzGlowna{/gallery}

Przeczytaj również

Musisz mieć co najmniej 18 lat, żeby wejść na tę stronę

Potwierdź swój wiek

- -