Odszedł od nas serdeczny Przyjaciel i towarzysz przygód z fajką. Od jakiegoś czasu zmagał się z ciężką chorobą. Bóg zabrał Go do siebie z miejsca, które zawsze uwielbiał, nieopodal morza.
Janusz był nieocenionym Kolegą, wzorem kultury. Był naszym mentorem, mega pozytywnym człowiekiem, doskonale znał się na ludziach i potrafił właściwie ich oceniać.
Wszyscy pamiętamy Jego pasję fajczarską i entuzjazm, który był dla nas siłą napędową.
Zielonogórski Klub Fajki wielokrotnie doznawał z Jego strony dowodów życzliwości, sympatii i przyjaźni. Będąc na łożu śmierci pamiętał o nas wyrażając wolę przekazania swoich cennych zbiorów i trofeów naszemu Klubowi.
Był powszechnie lubianym i szanowanym nie tylko za bezgraniczne oddanie swych zdolności i czasu w sprawie uszlachetniania ruchu fajczarskiego, ale za swą osobowość.
Jego osobowość doskonale określają słowa św. Jana Bosko: „Pracujmy jakbyśmy musieli żyć wiecznie, a żyjmy jakbyśmy mieli dziś umrzeć”.
Mimo, że dziś nie ma Ciebie wśród nas, dziękujemy Ci Januszu za to jaki byłeś.
Twój obraz zostanie w naszych sercach i pamięci.
Generale i Marszałku, będzie nam Ciebie bardzo brakowało. Pal sobie Tam spokojnie fajkę, kiedyś… i tak dołączymy do Ciebie.

Leszek Sosnowski
Zielonogórski Klub Fajki

Msza św. w intencji zmarłego Janusza odbędzie się w najbliższą środę 4 lutego w kościele w Koszalinie przy ul. Łużyckiej o godz. 12.00, po czym urna z prochami pochowana będzie na Cmentarzu Miejskim przy ul. Gnieźnieńskiej.   

Przeczytaj również

Musisz mieć co najmniej 18 lat, żeby wejść na tę stronę

Potwierdź swój wiek

- -