Przemiła korespondencja nadeszła ze Szczytnej. Oddajmy więc głos Grzegorzowi Frali.
– Jesteśmy po 2-dniowych obchodach 40-lecia PC Szczytna. Impreza odbyła się, jak zwykle, w zaprzyjaźnionym „Czarnym Koniu”, przy świetnej pogodzie. Po krótkiej części oficjalnej nastąpiło wspaniałe „rodzinne” spotkanie. Byli prawie wszyscy członkowie klubu, łącznie z przyjaciółmi z Czech i niespodziewanymi gośćmi z Warszawy i Krakowa.
Rozmowom i wspomnieniom nie było końca. Poza tym: wyżerka (udziec, wytrawny tort – łosoś, tuńczyk…), sałatki i trunki wszelkiej maści.

Wieczór (z powodu chłodu) był już pod dachem, a towarzyszył mu niesamowity koncert. Andrzej Rasia (gitara i akordeon) i Diną (za chwilę żoną Diggera) wraz z Diggerem i Vlastą. Dina jest profesjonalną piosenkarką – żałujcie, że jej nie słyszeliście. Repertuar to polskie, czeskie i światowe hity.
Prezentacja slajdów z 40-lecia klubu składała się z 890 zdjęć. A z okazji naszego jubileuszu zafundowaliśmy sobie fajki Wincent od Bróg Pipes.
Dziękujemy wszystkim klubom za życzenia z okazji naszego jubileuszu.
Pozdrawiamy serdecznie
Grzegorz Frala – PC Szczytna

















