Grzegorz Frala z PC Szczytna nadesłał bardzo radosna korespondencję z Czech. Gdy jedni bawili się na Orawie, drudzy strzelali w… Boskovic’ach.
– W sobotę (5 września br.) kowboje z PC Szczytna (Wiesław Ratajek, Remigiusz Michalak, Grzegorz Frala i Wojciech Król) wyruszyli ze Szczytnej do Boskovic (Westernowe Miasteczko w Czechach). Na szczęście nie spotkaliśmy po drodze żadnych czerwonoskórych i po 3 godzinach dotarliśmy do saloonu. Spotkaliśmy tam 51 znajomych i przyjaciół z Czech, Słowacji i Węgier. Były strzały z coltów na strzelnicy i pokojowe (czytaj: wolne) palenie fajek.
W turnieju ekipa z Polski zajęła 3 miejsce z czasem 03:41:48.
Po turnieju i tradycyjnej kolacji rozstaliśmy się z kamaradami i wróciliśmy do Szczytnej. Z częścią uczestników spotkamy się w październiku w Padwie.
Tekst i zdjęcia – Grzegorz Frala/PC Szczytna
Od redakcji: Zaskoczył nas Michal Hubacz z PC Dymka.net. Okazało się bowiem, że w ciągu dwóch dni – sobota i niedziela – startował w dwóch turniejach, oddalonych od siebie o – bagatela – prawie 300 km. To jest miłość do fajki. W Brnie był dziewiąty, ale z drużyną wywalczył srebro, a w Oravskiej Pohorze stanął na trzecim miejscu podium. Michal, gratulacje serdeczne.















