Fajczarze-kolekcjonerzy, do których – chyba – i my się zaliczamy, lubią się chwalić swoimi okazami. Nie inaczej jest z nami.
Wiele razy na tych łamach pisaliśmy, że bardzo lubimy odwiedzać Gdańsk. I to z różnych powodów. W tym roku owa wizyta była dla nas po wielokroć wspaniała. M.in. za przyczyną dwóch Janów – Szeląga i Serafina – z PC Słupsk i naszego „honorowego” prezydenta I Krakowskiej Loży Fajki Marka Chmielowskiego i jej członków.

Najpierw o Janach. Otóż w kuluarach, gdy przebrzmiały już wykładowo-turniejowe emocje, obaj znakomici fajczarze, chodząca historia naszego środowiska, wręczyli nam prawdziwe skarby. Nie będziemy opisywać wzruszeń, satysfakcji i honoru, które nas opanowały. Po prostu – byliśmy i jesteśmy przeszczęśliwi. Jan i Jan bowiem obdarowali nas bezcennymi pamiątkami klubowymi: samoprzylepnymi plakietkami z logiem klubu, zaprojektowanym przez Seweryna Górskiego i ich metalowymi odmianami, tłoczonymi pod prasą na cienkiej miedzianej blasze. Plus miniaturka w brązie. Do tego… ostatni kubek PC Słupsk, który liczy ho, ho, ho albo i więcej lat. Panowie, na wasze ręce składamy serdeczne podziękowania wszystkim członkom PC Słupsk, a was ściskamy jeszcze raz bardzo, bardzo, bardzo…

Kolekcję niezwykłych zaskoczeń po chwili uzupełnił prezydent I KLF Marek Chmielowski. – Jako członkowi honorowemu należy ci się ten przedmiot, który otrzymali wszyscy fajczarze Loży – rzekł prezydent Marek i podał nam niewielkie drewniane etui z herbem klubu. Przypominało niegdysiejsze oprawy inkunabułów. Po jego otwarciu naszym oczom ukazała się przecudnej urody i niezwykłej funkcjonalności zapalniczka fajkowa, także ozdobiona klubowym insygnium na wrzoścowej oprawie. Panie Prezydencie, Panie i Panowie fajczarze I KLF – to dla nas zaszczyt i niezwykły honor. Bardzo, bardzo dziękujemy.
Tak więc nie potrzebujemy już żadnych świątecznych prezentów. Chociaż… Ale to już historia na kolejną opowieść.









Kubek nie jest ostatni… gdyż ponieważ taki posiadam…
Jest – wg słow obu Janów więcej „wolnych” już nie ma. Ten był ostatni:-)
Ja Jan potwierdzam, nakład wyczerpany, magazyn opustoszał. Wesołych i Radosnych Świąt – Jan
Dawno temu dostałem go od śp Janusza Molskiego.