Najstarszy polski klub fajczarski – PC Słupsk – robi się coraz mniej liczny. Od Janka Szeląga otrzymaliśmy smutną informację (potwierdził ją Maciej Maciejewski): do Niebieskiej Fajczarni odszedł członek słupskiego klubu Jerzy Lisiecki. Tak wspomina go Jan Szeląg, który przyznał, że bardzo ciężko było mu zebrać się do napisania tych kilku słów.

Jan szeląg napisał:
Jerzy Bogdan Lisiecki 10 VII 1939-30 VI 2025 r.
Odszedł. Jego czas: 84 lata 11 miesięcy 20 dni.
Urodził się w Cudzieniszkach na Wileńszczyźnie. W latach 1952-1956 wraz z rodziną zesłany do Kazachstanu. To doświadczenie wpisało się w jego życiorys. Do Polski powrócili w 1956 roku.
Absolwent Wydziału Matematyki UMK w Toruniu – 1966 r. Studium Podyplomowe Zarządzania i Rachunku Ekonomicznego Akademii Ekonomicznej w Poznaniu – 1979 r.
Zaangażowany w działalność opozycyjną w czasach PRL, członek Zarządu Regionu Słupskiego NSZZ „Solidarność” – 1981. W okresie przełomu był przewodniczącym Komitetu Obywatelskiego w Słupsku (1986-90). Współtworzył podstawy lokalnej demokracji. Pełnił funkcję radnego Miasta Słupska (1990-94). Był Wiceprzewodniczącym Sejmiku Województwa Pomorskiego. Był Wicewojewodą Słupskim. Do końca życia pełnił obowiązki Prezesa Zarządu Oddziału Związku Sybiraków w Słupsku.
Był człowiekiem niezłomnych zasad, skromny, oddany sprawom publicznym i lokalnej społeczności.
Do Pipe Club przystąpił w pierwszym roku działalności. Został członkiem 17 sierpnia 1976 r., był piętnastym członkiem PC Słupsk. Brał czynny udział w pracach Klubu, uczestnik imprez fajczarskich w kraju i za granicą. Miał zdolności manualne. Z jego ręki powstały piękne fajki. Jedną z nich osobiście zawiózł Lechowi Wałęsie – honorowemu członkowi PC Słupsk.
Po rozwiązaniu Klubu brał udział w spotkaniach koleżeńskich, które organizowaliśmy aby podtrzymać tradycję, wymienić się wiadomościami, zobaczyć jak jesteśmy odmłodzeni mimo upływu lat. Był jednym z bohaterów, którym zawdzięczamy wolną Polskę.
Żegnaj Jerzy
Janek Szeląg 11 VII 2025 r.
Od redakcji: Łączymy się w bólu po stracie tak zacnego fajczarza i znakomitego człowieka. Choć osobiście nie znaliśmy ś.p. Jerzego, to dymek z tej fajki jest dla Niego… Wyrazy najszczerszego żalu kierujemy do Najbliższych, Przyjaciół i znajomych…

