Blisko pięćdziesięcioro miłośników palenia fajki, a także afisionados (miłośników cygar) oraz spora grupa osób towarzyszących, spotkało się 22 lutego 2014 roku w Gdańsku na szóstym „Spotkaniu Koneserów”, które tradycyjnie uświetniło tegoroczne obchody Międzynarodowego Dnia Palenia Fajki. W gościnnych progach Villa Eva ich gospodarz – Piotr Jakubowski, prezydent Gdańskiego Klubu Fajki „Tabak”, trafikant i wielbiciel przyjacielskich kontaktów przy wonnych dymkach kolejny raz sprawił, że były to spotkania niezapomniane. Kolejny raz jego uczestnicy dali dowód na to, że nie jest im obojętny los innych. W licytacji zebrali ponad 600 zł.

Sobota
W sobotę w Villi Eva w Gdańsku Wrzeszczu było tłoczno, gwarno, wesoło i wonnie. Było mnóstwo cudownych fajek, dobrego tytoniu, przyjacielskiej rywalizacji oraz bardzo interesujących wykładów. Dzięki zaś obecności członków klubu z Ostrzyc – kolorowo i śpiewnie.
Tradycyjny turniej fajczarski odbył się w fajkach, które na tę okazję przygotował specjalnie mistrz Henryk Worobiec. Tytoń przygotowała firma „Fajkowo.pl”, ale wśród wspierających nie zabrakło wypróbowanych przyjaciół fajczarzy, firm Akan, Scandinavian Tabaco,  TTI, Wołoszyn, Tabak Sernice, Caro no i oczywiście Gdański Salon Fajki Tabak. Przepiękne puchary ze szkła artystycznego przygotowała Ola Muchla-Rafalska prowadząca Firmę Art Glas. Wzbogacały je gliniane repliki główki fajki z XVI wieku, opisanej przez Edwarda Zimmermanna, a wykonanej przez mistrza Marka Parola. Takie repliki, w stosownym opakowaniu, otrzymali wystawcy, firmy wspierające, wykładowcy. Także dr Janusz Sobczyński, którego wystawa kolekcjonerskiego zbioru banderoli cygarowych z wizerunkami noblistów towarzyszyła spotkaniu. ”Dostało” się także i naszej redakcji.
A skoro o wyróżnieniach. Dzięki uprzejmości Piotra Jakubowskiego mieliśmy zaszczyt i honor wręczyć wyróżnienia Kalumetu: tytuł „Fajczarza 20-lecia Kalumetu”, potwierdzony pięknym autografem mistrza Zbyszka Bednarczyka, przypadł Henrykowi Rogalskiemu. Natomiast kolejny autograf Zbyszka Bednarczyka potwierdził nadanie Piotrowi Jakubowskiemu tytułu „Kalumetowy Fajczarz Roku 2013”. Mistrz Bednarczyk przesłał też jeszcze jeden autograf, dedykowany specjalnie z okazji MDPF Piotrowi Jakubowskiemu, który wręczył mu prezydent RPKF Henryk Rogalski.
Po tych powitalno-oficjalnych zdarzeniach rozpoczęło się turniejowanie. Jak każe tradycja towarzyszyły mu wykłady.
Pierwszy zaprezentował Piotr Kwiatkowski (www.cigarblog.pl), a był on zatytułowany „Cygara w kulturze i filmie. Od czasu Marleny Dietrich do Jay’a-Z.”. Okazuje się, że filmowa symbolika, najczęściej niezauważana przez przeciętnego widza, jest niezwykle ciekawa, daje też zupełnie inny obraz świata i ludzi lubiących cygara.
Drugi wykład, wygłoszony przez Jacka Schmidta (redaktor naczelny „Trafiki”) dał odpowiedź na pytanie: „Czy cygara i fajka idą w parze z dobrymi trunkami?”. Mówiąc najkrócej – była to bardzo twierdząca odpowiedź.
Część popularno-naukową zakończył jak zawsze niezawodny, pełen humoru i swady dr Andrzej Nieuważny z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Jego opowieść (bo to chyba najbardziej adekwatne określenie tego wykładu) zatytułowana była „Sto lat temu. 1914 – Wielka Wojna palaczy”. Powiedzieć, że kolejne spotkanie z naszym doktorem (bo jest tak na pewno!) było wspaniałe, to nic nie powiedzieć… Trzeba było go słuchać i patrzyć na to co prezentował…

Kolejny raz uczestnicy gdańskiego spotkania dali wyraz temu, że nie jest im obojętny los innych, a szczególnie dzieci. Na gdańskie hospicjum dziecięce w licytacji najróżniejszych gadgetów z wielu firm i instytucji przekazali ponad 600 zł. Bardzo wszystkim dziękujemy.

Przed uroczystą galą odbyło się uroczyste wręczenie pucharów i dyplomów uczestnikom Turnieju Fajczarskiego Villa Eva. Zwycięzcą został Michał Perczyński z PC Warszawa, którego nie opuszcza dobra turniejowa psassa. Puchar pełen zapałek odebrał tym razem Piotr Kwiatkowski. Stół uginał się od nagród, więc wszyscy byli bardzo zadowoleni.
Specjalne wyróżnienie, w postaci pucharu, trafiło do Edwarda Zimmermanna za wkład pracy na rzecz propagowania hasła „Gdańsk polską stolicą fajki dawnej” i pomoc w organizowaniu kolejnych wydań gdańskich spotkań.
Wieczór należał już do smakowitych potraw, przygotowanych przez kucharza Villa Eva oraz muzyki w wykonaniu kwartetu Roberta Jakubca. On właśnie oraz Andrzej Nieuważny uhonorowani zostali przez mistrza Henryka Worobca specjalnymi turniejowymi fajkami. Każdy mógł też spróbować smaku cygar Davidoff przygotowanych przez Tabak Service, i posłuchać bardzo ciekawego instruktarzu na temat jak palić cygaro.
Ale muzyka była cudna i piękna. Tym bardziej, że wraz z kwartetem wystąpiła cudnej urody córka Piotra Jakubowskiego – Kasia.
To był naprawdę wspaniały dzień, który zakończył wspaniały wieczór.
Niedziela
Choć wstawanie wielu z nas przychodziło z trudem, to spora grupa uczestników gdańskiego spotkania skorzystała z zaproszenia do spędzenia niedzieli na Kaszubach. Atrakcji było moc.
Najpierw odwiedziliśmy Kartuzy, a w nich na początek kolegiatę kartuzów, po której oprowadziła nas niezawodna pani Basia,  a później Muzeum Kaszub. Tu uczyliśmy się z kaszubskiego elementarza, podziwialiśmy kunszt i pomysłowość kaszubskich rzemieślników i Kaszubów w ogóle. Było też fantastyczne spotkanie z Rudolfem Kręckim (wrócimy do niego w osobnym materiale), wytwórcą tabakierek i producentem tabaki. Oj, nie raz i nie dwa porządnie zakręciło w nosach.
Po kolejnych kilkunastu kilometrach przenieśliśmy się w prawdziwy raj Szwajcarii Kaszubskiej – do Ostrzyc. Tu czekali już gościnni fajczarze z klubu „Kaszebska Pipa” oraz zaprzęgi konne i przejażdżka nimi. Później, gdy jedni piekli nad ogniskiem kiełbaski popijając je wyśmienitym grzańcem inni mieli okazję zdobyć prawo jazdy na powożenie zaprzęgiem i tytuł „Kaszubskiego Kuczera”. Przekonaliśmy się wszyscy, że zadanie to niełatwe, ale także i o tym, że między bajki należy włożyć opowieści jak to trudno zdać egzamin na prawo jazdy. – Wytrwałość i praca, a także chęć osiągnięcia doskonałości czynią cuda! – ta recepta młodego kuczera zdaje się najlepiej oddawać drogę do wszystkich życiowych sukcesów.
Wielu fajczarzy pierwszy raz w życiu miało okazję spróbować ucierania tabaki i znakomitości prezentowanych przez Tabak Service. Poznaliśmy też „proces produkcyjny” tabaki dla turystów. W tym jest moc wielu pokoleń Kaszubów!
Pogoda była cudowna, humory dopisywały, a na dokładkę w gościnnych progach ośrodka ”Stolem” czekał jeszcze pyszny żurek, maślanka i kaszubski placek.
Cóż, jednak wszystko co miłe i piękne dobiega kresu. Tak było i tym razem. Żegnając przegościnnych Kaszubów oraz Piotra Jakubowskiego z duża niechęcią udaliśmy się w drogę powrotną.


Poniedziałkowym pocieszeniem były w pracy gromkie „a psik!” koleżanek i kolegów poczęstowanych prawdziwą tabaką z Kaszub.

Sobota w obiektywie

Niedziela w obiektywie

Musisz mieć co najmniej 18 lat, żeby wejść na tę stronę

Potwierdź swój wiek

- -