Zygmunt Wypych z Konińskiego KF lubi podróże. A jeszcze bardziej fajkę. Stąd jego wyostrzony zmysł obserwacji wszystkiego co z nią związane.
– Niedawno, wracając do kraju, miałem przesiadkę w Berlinie. A że miałem trochę czasu do następnego pociągu pospacerowałem sobie po dworcu głównym stolicy Niemiec (Berlin Hbf). Trafiłem na niewielką trafikę. To był dla mnie tytoniowy raj. Ale centy, szczególnie fajek, oszołamiające. Było jednak na co popatrzeć i przypomnieć sobie stare dobre czasy, gdy i w naszych trafikach półki uginały się od różnych tytoni – powiedział nam Zygmunt.
No cóż, rzeczywistość jaka jest każdy widzi. Pozostajemy z nadzieją, że być może kiedyś wszystko wróci do normy…
Zdjęcia – Zygmunt Wypych/KKF






