W sobotę (30 maja) w gościnnych progach hotelu Ilonn w Poznaniu odbyła się kolejna edycja Mistrzostw Polski w Wolnym Paleniu Fajki, których organizatorami byli fajczarze z klubu Ariergarda Fajczarzy i Aficionados Poznań. Mistrzem Polski (trzeci raz w swojej długoletniej karierze) został Jan Serafin z PC Słupsk.

Na starcie najważniejszego w tym roku w naszym kraju turnieju stanęło 72 fajczarzy, reprezentujących kilkanaście klubów. Wśród nich były dwie panie. A hotel Ilonn okazał się bardzo dobrą miejscówką, bardzo przychylną fajczarzom i miłośnikom cygar.

Mistrzostwa miały międzynarodowy charakter, uczestniczyło w nim bowiem dwóch fajczarzy ze znakomitego włoskiego Calumet Pipa Club Cornuda: Giancarlo Grespan i Paolo Simioni.


Zanim jednak Jacek Schmidt – prezydent prezydentów i prezydent Ariergardy – dał znak do rozpoczęcia zmagań odbyło się kilka innych wydarzeń. Oczywiście na Radzie Prezydentów spotkała się większość szefów polskich klubów fajki, a pozdrowienia – dzięki zapobiegliwości Andrzeja – przesłał za pośrednictwem komunikatora, prosto ze szpitalnego łóżka – prezydent K-OKF 2010 Maciej Maciejewski, któremu życzono szybkiego powrotu do zdrowia.

Następnie prezydent Schmidt, w imieniu RPKF, ogłosił laureata honorowego tytułu Fajczarz Roku 2025. Przypadł on… naszemu szefowi Mirkowi Jurgielewiczowi, który odbierając to wyróżnienie po prostu się rozkleił i serdecznie dziękował wszystkim. Jeszce raz: DZIĘKI!

Nie zapomniano także o jubileuszu kolegów z PC Szczytna, którym „dostało” się to i owo, ale przede wszystkim mnóstwo serdeczności i serca.

A gdy nadszedł już czas na turniejowanie od początku zastanawiano się kto tym razem sięgnie po tytuł mistrzowski. Kandydatów było wielu, obstawiano różne nazwiska. Dodatkowych emocji dostarczał fakt udziału w spotkaniu niesamowitych Włochów. Sensacja przyszła już na początku: były mistrz Polski, zwycięzca wielu znakomitych turniejów Julian Drabent – prezydent Konińskiego KF – odpadł w pierwszej minucie. Później wydawało się, że wszyscy palą równo znakomity tytoń w szlachetnej fajce poznańskiego fajkarza Michała Pawlaka. Ale jak to bywa na turniejach – los wiedział swoje i wybierał według własnego uznania. Dość powiedzieć, że po około 90 minutach w zmaganiach pozostała już tylko dziesiątka najlepszych. Podium niestety nie sięgnął Michał Perczyński, który wielokrotnie pokazywał, że potrafi palić fajkę jak mało kto, choćby w słynnym pojedynku w Poznaniu przed dwoma laty z Gianfranco Russcall’ą. Zajął czwarte miejsce. Na trzecim stopniu podium stanął Grzegorz FRala z PC Szczytna (dziewiąty na MŚ w Niderlandach). Do ostatecznej rozgrywki stanęli więc Jan Serafin i Giancarlo Grespan. Kilka osób, znających dość dobrze historię polskiego fajczarstwa, zastanawiało się, czy nie dojdzie do powtórki sprzed 32 lat, gdy to na słynnych MP w Kopalni Soli Wieliczka Jan Serafin został mistrzem Polski, zajmując „dopiero” drugie miejsce, bo wygrał wówczas Zsolt Zsakai z PC Kapos. Tym jednak razem Jan stanął na wysokości zadania i pokonał Włocha. Zwycięzca sam zdecydował o czasie, który ustalił na 02:10:25. Choć fajkę palił jeszcze przez kilkanaście minut, aż znużony tą czynnością pokazał sporej wielkości czopik.

Zwieńczeniem poznańskiego spotkania była uroczystość wręczenia nagród, dyplomów i wyróżnień. Jak zawsze wszyscy bawili się znakomicie. Tym bardziej, że całość zakończyły eliminacje krajowe do udziału w cygarowym pucharze świata.


Poniżej prezentujemy oficjalną klasyfikację, a do wielu wydarzeń z tej majowej soboty będziemy wracać w kolejnych publikacjach.































































Z mojej strony potrójne gratulacje. Po pierwsze dla Mistrza-Nestora! Pokazał tym 40-to, 50-letnim debiutantom, młokosom po prostu, co to nawet ćwierćwiecza nie przepalili, że w tym sporcie liczą się lata praktyki. Po drugie – dla mniej znanego w środowisku Mirosława Jurgielewicza – zasłużone wyróżnienie, o dekady spóźnione. Po trzecie – dla mojego krajana Marcina za zajęcie 28. miejsca. To jego debiut na imprezie tej rangi i to bardzo udany!
Poza tym bardzo udana fotorelacja. Kto robił zdjęcia? 😀
Od redakcji: Dzięki za przemiłe słowa aż pod trzema adresami:-) Co do fot – posłaliśmy, kogo mieliśmy pod ręką:-)