Na przepyszne i bardzo serdeczne urodziny zaprosili nas członkowie najstarszego, choć już niedziałającego, polskiego klubu fajkowego: PC Słupsk. I choć z wrażenia i onieśmielenia zapomnieliśmy o gromkim „Sto lat!”, to życzyliśmy wszystkim byśmy się spotkali w komplecie za… następne 50 lat :-).

Intrygująco było już od kilku tygodni, gdy Jan Szeląg, w imieniu członków PC Słupsk, zaprosił nas na 50. urodziny klubu. W pierwszym odruchu sprawdziliśmy, czy ten telefon nie był wykonany… 1 kwietnia :-). Ale okazało się, że wszystko jest prawdziwe. Z sercem więc na ramieniu i skromnymi prezentami udaliśmy się 19 września do Słupska, dokładnie w 50. rocznicę powstania PC Słupsk. Na miejscu okazało się, że intrygująco jest naprawdę – spotkanie bowiem odbyło się w uroczym lokalu o nazwie „Intryga”.
Nie byliśmy (na szczęście!) jedynymi gośćmi słupskich fajczarzy. Przybyli także: Julian Drabent – prezydent Konińskiego Klubu Fajki, którego prezydentem honorowym jest współzałożyciel najstarszego polskiego klubu fajczarskiego Józef Jan Dobrecki, Marek Chmielowski – prezydent I Krakowskiej Loży Fajki oraz Maciej Maciejewski, prezydent Kalisko-Ostrowskiego Klubu Fajki 2010, autor monografii o PC Słupsk.

Gospodarzem – przeuroczym – był Jan Szeląg, który najpierw przywitał wszystkich i w skrócie zaprezentował osobistości uczestniczące w urodzinowej gali. Obok wspomnianych przybyli na nią: Kazimierz Muchowski – ostatni prezydent PC Słupsk, Witold Kisielewski, Andrzej Machutt, Jan Serafin, red. Bartek Arszyński, Ewa Zielińska-Muchowska (Mistrzyni Polski Pań z Krasiczyna), Irek Dobiegała – nie zdążył wstąpić do klubu, ale „od zawsze” jest jego przyjacielem, co udowodnił serwując przewspaniały urodzinowy tort.
Przed toastem Jan Serafin przypomniał, że współzałożycielami PC Słupsk byli (według wieku): Ryszard Bech (ówczesny 45-latek), Józef Janusz Dobrecki (36) i Kazimierz Muchowski (30). Do „Niebiańskiej Fajczarni” odeszli już: Jan Halicki, Seweryn Górski, honorowi członkowie – Jarosław Bukszowany, red. Zbigniew Turek, Tadeusz Czapliński, Tadeusz Mol, Otokar Macel, Janusz Grocholewski, a w ostatnich latach – Ryszard Bech, Mieczysław Marzec i Jerzy Lisiecki.

Po toaście za tych, którzy odeszli i tych, którzy zostali, pierwsze lata działalności przypomniał jeden z najlepszych kronikarzy klubowych na świecie – Kazimierz Muchowski.

Natomiast Andrzej Machutt przekazał serdeczne słowa od dr. Józefa Janusza Dobreckiego, które poparł przepięknym wierszem, autorstwa wieloletniego prezydenta PC Słupsk, który został laureatem jednego z ogólnopolskich konkursów poetyckich.
Przez cały czas towarzyszył nam pokaz archiwalnych zdjęć członków klubu, który być może uda się nam zaprezentować także na łachach „Kalumetu”.

Zdjęcie – Julian Drabent/KKF
Nie zabrakło życzeń od gości. Przekazaliśmy serdeczne słowa i przypomnienie o tym, że to właśnie słupszczanie byli od początku duchowymi współzałożycielami Konińskiego KF, co zawsze podkreślał były wieloletni prezydent tego klubu Jerzy M. Wilczkowiak. Z prezentami – nowymi przypinkami klubowymi – pospieszył także prezydent Julian Drabent. Maciej Maciejewski podpisał wszystkim książki. Prezydent Marek Chmielowski na ręce Kazimierza Muchowskiego przekazał klubowiczom okazjonalny list gratulacyjny o wzruszającej treści. Także nasza redakcja nie została w tyle. Z okazji okrągłych urodzin PC Słupsk, wspólnie z mistrzem Zbyszkiem Bednarczykiem (Zbyszek był obecny z nami całym swoim duchem i serduchem), wręczyliśmy małe kalumety z okazjonalnymi grawerunkami. Jest ich tylko dziesięć na świecie.

A gdy już opadły emocje zasiedliśmy do przepysznych dań, wymieniając anegdoty, spostrzeżenia i fakty, dzieląc się zdjęciami, wymieniając autografy. Okazało się, że w przezacnym gronie znalazł się jeden z laureatów konkursów ogłaszanych przed laty przez ś.p. Redaktora Janusza TERakowskiego. Bartek Arszyński do dziś, przy każdej okazji, chwali się przepięknym Stanwell’em.
Ale – jak to bywa – wszystko co dobre… Wsiedliśmy więc do naszej limuzyny popędziwszy mechaniczne konie, przez cała drogę w prezydentem Julianem wracając do wydarzenia, które na zawsze pozostanie w naszej pamięci.
Jeszce raz więc „Sto lat!” i najserdeczniejsze słowa podziękowania za to, że mogliśmy uczestniczyć w tych historycznych chwilach, otuleni serdecznością i prawdziwą przyjaźnią.
Kalumetowy pomysł na urodzinowy prezent dla Koleżanek i Kolegów z PC Słupsk znakomicie zrealizował mistrz Zbyszek Bednarczyk – Bróg Pipes Przemyśl.




























































































