Maciej Maciejewski kolejny raz udowodnił, że potrafi palić fajkę. Choć nie wygrał 8. Bydgoskich Spotkań Fajkowych to stanął na najwyższym podium w klasyfikacji Grand Prix Fajczarzy Polskich. W turnieju tryumfował poznaniak Jerzy Deska, a w pierwszej trójce znalazł się także reprezentant gospodarzy Patryk Czajkowski.

W tym roku Bydgoskie Bractwo Fajki Legion zaprosiło na ósmy już turniej podsumowujący rywalizację o Grand Prix Fajczarzy Polskich na spotkanie pod hasłem „Wieś party”. Stanęło do niego 45 fajczarzy, w tym trzy panie. W tej kategorii najlepsza okazała się reprezentująca Koniński KF Małgorzata Tritt. Po podsumowaniu wszystkich wyników główna nagroda przypadła Maciejowi Maciejewskiemu, który dwoma punktami wyprzedził Mirosława Jurgielewicz (KKF), a 17 Juliana Drabenta (KKF). W pierwszej dziesiątce znalazło się jeszcze dwoje fajczarzy z tego klubu – Małgorzata Tritt i Marek Tritt. Warto odnotować, że wśród uczestników bydgoskiego spotkania był znany żeglarz i szantymen – Waldemar Mieczkowski, wieloletni kapitan s/y Zawisza Czarny.

Fajczarze z całej Polski kreatywnie odpowiedzieli na zaproszenie. Do Bydgoszczy przybyła spora grupa chłopów – w tym kilku „Jakubów Wędrowyczów” i takich, którym słoma wystawała z butów. Chłopów w siermiężnych sukmanach było co niemiara. Królowały koszule z ludowymi haftami, utrzymane w ukraińskim stylu, byłych wschodnich dzielnic przedwojennej Polski. Nie odstawały od nich „baby”, choć trafiły się także dwie „jaśniepanie”. Chłopy paliły, przepijały i zakąszały słoniną z cebulą, baby jak to baby – piły mleko i gadały, gadały, gadały… Zauważyliśmy też piękną dorodną „jałóweczkę”. Wśród uczestników 8. BSF kręciła się też stale chyba „latawica”, choć zauważyliśmy, że była nieogolona i nosiła obrączkę na palcu. Ale kto ją tam wie – w dzisiejszych czasach… Nie zabrakło stoiska z cygarami (wcale nie wiejskimi), degustacji miodów. Rewelacyjnie smakował „Dżem ze Świni” – ummm, mniam, mniam… Kto się naprawdę uparł mógł wejść w posiadanie drogą kupna pięknych fajek z gdańskiej trafiki „Tabak” i wprost od poznańskiego fajkarza Michała Pawlaka. Maciej Maciejewski, a w zasadzie jego małżonka Iwona, zaprezentował piękną kolekcję stworzonych przez siebie ubijaczy. Jacek Schmidt, w imieniu organizatorów przyszłorocznych Mistrzostw Polski poinformował i zaprezentował fajkę turniejową, której autorem jest właśnie Michał.


Ale dwa stoiska przykuły naszą szczególną uwagę: drewniane fantazje panów Romana i Szymona Sindrewiczów oraz rewelacyjne fajki warszawiaka Jacka Dariusza.

A wszystko zakończyła wspólna biesiada. I my tam (choć nie do końca) byliśmy… Szczegółowe wyniki Grand Prix znajdziecie TUTAJ.














































































































