Mistrz Zbyszek Bednarczyk znany jest również z zamiłowania do podróży. Praktycznie każdą, nawet tę rodzinną, „okrasza” wizytą w fajowych miejscach. Tak też było i tym razem, gdy wybrał się familijnie do Albanii.

Wypoczynek bierny z aktywnym łączył znakomicie. W efekcie, tak na podsumowanie lata, krótka relacja z wizyty u jednego z najpoważniejszych wytwórców i cuterów albańskich – rodzinnej firmie SUFA.
– Jej właściciel, razem z synami, prowadzi przedsiębiorstwo, które zajmuje się pozyskiwaniem (wydobywaniem) wrzośca, który przechodzi w niej cały proces produkcyjny – sezonowanie, wycinanie eboszonów. Są one następnie zamieniane na fajki – stwierdził Zbyszek Bednarczyk.

Na przesłanych zdjęciach widać wyraźnie, że przemyski fajkarz miał ogromną radość z tej wizyty. A „kąpiel” w eboszonach na pewno przejdzie do historii. Więcej pytań nie zadawaliśmy. Jeśli mistrz zechce – powie sam.









