Sporo zamieszania uczyniło oświadczenie mistrza fajkarskiego Henryka Worobca o „zakończeniu pracy twórczej”, które usłyszeli uczestnicy urodzinowego spotkania w Koninie. Absolutnie nie oznacza to, że mistrz Henryk zaprzestaje pracy nad fajkami. Jego słowa odnosiły się wyłącznie do tego, że wycofuje się z produkowania fajek na turnieje, koncentrując się na wytwarzaniu ich na rynek krajowy i zagraniczny.

 

 

 Wypowiedź mistrza Henryka Worobca o tym , że zaprzestaje twórczej pracy na rzecz fajki poruszyła nie tylko fajczarskie środowisko. Świadkowie tej wypowiedzi nie kryli, że taka decyzja jest absolutnie nie do przyjęcia. I w gruncie rzeczy nie ma się czego obawiać. Henryk Worobiec bowiem nie zaprzestaje wytwarzania fajek. Wręcz przeciwnie – stara się podołać zamówieniom spływającym z całego świata.

– Maiłem na myśli to, że muszę skoncentrować się na fajkach z bieżącej produkcji, by podołać zamówieniom składanym przez odbiorców. Pomagam synowi Mateuszowi, który bardzo mocno zaangażował się w prowadzenie pracowni. Mam siłą rzeczy coraz mniej czasu na wytwarzanie fajek na turnieje. Uznałem, że ta część mojej działalności powinna się zakończyć. Stąd moje słowa w Koninie – stwierdził mistrz Henryk Worobiec.

Wszyscy oddychamy z ulgą. Trudno bowiem wyobrazić sobie, że na rynku zabraknie „worobcówek”, które wyszły spod ręki mistrza. Życzymy więc jeszcze wielu udanych modeli i wielu lat satysfakcjonującej – również nas, fajczarzy – pracy. Bo przecież „worobcówka” to symbol nie tylko wielu turniejów, ale także obowiązkowy przedmiot w kolekcji małej czy dużej każdego fajczarza.

Przeczytaj również

Musisz mieć co najmniej 18 lat, żeby wejść na tę stronę

Potwierdź swój wiek

- -