Spodziewaliśmy się, że będzie to niezwykła wystawa. Ale to co zobaczyliśmy na miejscu, w podziemiach Muzeum Miasta Gdyni, przerosło nasze oczekiwania. Tu bowiem, wielkim staraniem i nakładem sił oraz czasu, Edward Zimmermann wraz z garstką oddanych mu osób stworzył coś, czym długo będzie się można chwalić, czego długo nie da się zapomnieć.
Wystawa „Fajka jako dzieło sztuki. Najciekawsze fajki z najlepszych polskich kolekcji oraz tabakiery z Pomorza” jest bowiem ewenementem na pewno na skalę europejską, o ile nie na światową. I nie ma w tym stwierdzeniu żadnej przesady i do takiego wniosku dochodzi się szybko po jej obejrzeniu.Wernisaż zjawiskowego wydarzenia odbył się w czwartkowy wieczór – 27 września – w obecności wielu osób. Wystawę otworzyła dyrektor Muzeum Miasta Gdyni – Dagmara Płaza-Opacka. Wśród zgromadzonych udało się nam zidentyfikować siedmiu spośród jedenastu kolekcjonerów, którzy użyczyli swoich zbiorów.

W wernisażu uczestniczyli (w kolejności alfabetycznej): Zbigniew Bednarczyk (Przemyśl), Andrzej Haleniuk (Gdynia), Marek Kodymowski (Kraków), Michał Morawski (Warszawa), Tadeusz Wojtuszkiewicz (Bydgoszcz), Jerzy Zając (Gdynia) i Edward Zimmermann (Gdańsk). Fragmenty swoich kolekcji prezentują także: Janusz Charytoniuk (Elbląg), Krzysztof Jesionowski (Gdańsk), Mariusz Kowalski (Gdańsk) i Marek Stanielewicz (Wrocław).

Jak powiedział w czasie uroczystego wieczoru Edward Zimmermann wystawa składa się z ponad tysiąca eksponatów. A o jej genezie wspominał Jerzy Zając – nie tylko gdyński samorządowiec i właściciel wspaniałej kolekcji tabakierek, ale także współautor z E. Zimmermanem znakomitych książek o tabace i fajkach.
Oczywiście można długo rozprawiać o każdym z eksponatów, o ich urodzie, cenie (choć większość nie ma ceny – są to jedyne w swoim rodzaju egzemplarze). Można oczywiście – ale tak naprawdę nie da się opowiedzieć tej wystawy. Trzeba ją zobaczyć. Choć trzeba szerzej wspomnieć jeszcze o kolekcji Andrzeja Haleniuka – chyba największym na świecie zbiorze znaczków i wydawnictw pocztowych traktujących o fajce.


Wystawą oczarowani byli członkowie  L’Académie Internationale de la Pipe, obradujący na swoim 28. Kongresie w Gdańsku.
Na pewno warto ją zobaczyć, choć czynna będzie jeszcze „tylko” do połowy listopada. Towarzyszy jej wspaniale opracowany i wydany katalog, który można nabyć w gdyńskim muzeum. Szczegóły za pośrednictwem strony internetowej TUTAJ.
Mieliśmy szczęście być dwukrotnie na wystawie „Fajka jako dzieło sztuki”. Nie mamy wątpliwości, że tak jest. Podobnie jak i co do tego, że jej twórcy również postarali się by ona sama była swoistym dziełem sztuki.

 

Przeczytaj również

Musisz mieć co najmniej 18 lat, żeby wejść na tę stronę

Potwierdź swój wiek

- -