Henryk Worobiec na dłuższą chwilę wszedł do pracowni, którą coraz śmielej zarządza już jego syn – Mateusz i… zaproponował nowy rodzaj fajek. Są to tak zwane (przez nas oczywiście) „worobcówki imienne”. Mieliśmy okazje oglądać je na wigilijnym spotkaniu w Konińskim Klubie Fajki.

Imienne worobcówki otrzymali trzej członkowie tego klubu: Jerzy Wilczkowiak – prezydent oraz robiący coraz większe postępy w turniejowaniu – Julian Drabent i Krzysztof Kozłowski. Fajkom towarzyszył bardzo serdeczny list, ze wzruszeniem odczytany przez prezydenta KKF.

„Worobcówki imienne” bardzo się nam spodobały. Stanowią pewną odmianę pośród najróżnorodniejszych fajek. Na pewno będziemy o nie często prosić mistrza Henryka.

Musisz mieć co najmniej 18 lat, żeby wejść na tę stronę

Potwierdź swój wiek

- -