Już po raz jedenasty, na zaproszenie Piotra Jakubowskiego, do Gdańska zjechało kilkudziesięciu fajczarzy, fajkarzy, miłośników faki i cygar, by wspólnie świętować Międzynarodowy Dzień Fajczarzy. W sobotę i niedzielę (23 i 24 lutego) było serdecznie, przyjacielsko i rodzinnie. Po prostu fajowo.

Sobota rozpoczęła się Ogólnopolskim Panelem Naukowym z udziałem naukowców reprezentujących pięć krajowych ośrodków: Sebastiana Nowaka z Instytutu Archeologii UMK w Toruniu, Bogdana Walkiewicza z Muzeum Archeologicznego w Poznaniu, Joanny Dąbal z Uniwersytetu Gdańskiego, Michała Morawskiego – słynnego kolekcjonera fajek dawnych, członka AId’lP, Jakuba Puziuka z Muzeum Archeologicznego w Krakowie i Przemysława Nocunia z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie i Muzeum „Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie”.

Kiedy naukowcy prezentowali swoje bardzo interesujące wystąpienia (o których szerzej napiszemy niebawem), w głównej sali gościnnej jak zawsze Villi Eva swoje stoiska prezentowali: Gdański Salon Fajki Tabak, Mr Bróg, TTI, Akan. Gośćmi specjalnymi byli przedstawiciele firmy „Orion”, która w tej chwili jest jedynym producentem tytoni fajkowych w naszym kraju: prezes Jerzy Czernek i szefowa kontroli jakości Anna Lubowiecka (oboje ustanowili w turnieju Koneserów rekordy życiowe w paleniu fajki na czas).

– Przyjechaliśmy do Gdańska zbierać doświadczenia i uczyć się – podkreślał prezes Czernek. I słowa dotrzymał. Rozmowy fajczarzy bowiem, którzy mieli szansę skorzystania z oferty zafundowanego przez „Oriona” „Tabak Baru”, były bardzo merytoryczne i – co podkreślali przedstawiciele firmy – okazały się wręcz zjawiskowe i bardzo pomocne.

Tradycyjnie nie zabrakło wspaniałej prezentacji fragmentów zbiorów dwójki najsłynniejszych, nie tylko w Gdańsku, kolekcjonerów fajek. Edward Zimmermann i Krzysztof Jesionowski pokazali efekty swojej pasji w postaci fajek kadyńskich i wydobytych z Tamizy. O tych drugich mówił także Krzysztof Jesionowski, który obok Zbyszka Bednarczyka, fanatycznie opowiadającego o Przemyślu, który „Fajką stoi!”, co udokumentował historycznymi zdjęciami, byli wykładowcami tradycyjnej seminaryjnej popołudniowej sesji Spotkań Koneserów. Prezentację pięknych fajek glinianych i ceramicznych uzupełniała mini-wystawa tabakier z postaciami zasłużonych dla Kaszub i ruchu fajczarskiego z kolekcji Piotra Jakubowskiego.

Przed rozpoczęciem tradycyjnego turnieju, w którym 45 zawodników paliło tytoń „Da Vinci” w fajka z Pracowni Fajek Mr. Bróg (ufundowanych przez mistrza Zbyszka Bednarczyka), naczelny Kalumetu wręczył Marianowi Kowalewskiemu – prezydentowi KKKF Somonino i wójtowi tej gminy insygnia potwierdzające nadanie mu tytułu Kalumetowego Fajczarza Roku 2018.

Turniej fajczarski, w którym – jak już wspomnieliśmy – wystartowało 45 zawodników, w tym dwie panie, rozpoczęła minuta ciszy w hołdzie zmarłemu w piątek (22 lutego) mistrzowi fajkarskiemu Ryszardowi Kulpińskiemu. Wcześniej  do tradycyjnej foty, którą zaaranżował prezydent prezydentów Henryk Rogalski, stanęli wszyscy uczestnicy XI Spotkań.

Sam turniej – jak zawsze – obfitował w wiele zabawnych sytuacji, ale także nie brakowało „bratobójczej walki na wyniszczenie”. Ostatecznie najlepszy okazał się warszawiak Michał Perczyński, który paląc fajkę ponad 140 min, wyprzedził poznaniaka Daniela Sadowskiego i kaliszanina Romana Kalinowskiego. Obfitość zapałek, wraz ze specjalną rzeźbą wykonaną przez Romana „Soleya” Kalinowskiego, pojechała wraz Markiem Chmielowskim do Krakowa. Najlepszą wśród pan okazała się Gabriela Bielecka z KKKF Somonino.

Nie zabrakło także serdecznych objawów fajczarskiej empatii. W licytacji przedmiotów najróżniejszych, na rzecz gdańskiego hospicjum dla dzieci, przekazaliśmy prawie 1500 zł.

Po ogłoszeniu wyników turniejowania i wręczeniu stosownych dyplomów na estradzie pojawił się wypróbowany jazzman Robert Jakubiec, któremu towarzyszył gitarzysta Marek Górski. Pierwszy dzień Spotkań zakończyła uroczysta kolacja. Natomiast w niedzielę wielu fajczarzy wraz z towarzyszącymi im osobami udało się na zwiedzanie Gdańska szlakiem fortyfikacji grodu nad Motławą.

Do Piotra Jakubowskiego kierujemy najwyższe słowa uznania i serdeczne podziękowania za możliwość uczestniczenia w kolejnej znakomitej imprezie fajczarskiej, do której na pewno będziemy wracać nie tylko w kolejnych publikacjach.

Dziękujemy za pomoc w relacji Julianowi Drabentowi, autorowi kilku publikowanych zdjęć.

 

Musisz mieć co najmniej 18 lat, żeby wejść na tę stronę

Potwierdź swój wiek

- -