Choć od tego wydarzenia minęło już sporo czasu, to zdecydowaliśmy, że warto wrócić do chwil, które dane nam było spędzać kilkakroć w Przemyślu u przegościnnych przyjaciół. Poza tym – annały muszą przecież odnotować tak ważne wydarzenie, by potomni wiedzieli jak toi drzewiej bywało. I choć zabrakło nas na Święcie Fajki 2013, to jak zawsze mogliśmy liczyć na wsparcie przyjaciół: Julek Drabent (KKF) zrobił foty, a Zbyszek Bednarczyk (PKF, Mr. Bróg) napisał tekst.

Fajowa 13
Podczas 13. Fajowego Święta Bróg, bawiliśmy się wspaniale! A tym razem nawet wspanialej!!! Wśród VIP-ów (a wszyscy nimi byli) widziałem i moją teściową, i generała SG, Jasię – żonę Kazia Roga, Zenka Palczewskiego ze Lwowa, i wielu innych… W Charytatywnym Turnieju Palenia Fajki Bróg (czyli zabrał Puchar!) zwyciężył Tomek Chołuj z PC Wrocław. Było fajnie i słonecznie, smakowicie i obficie, przyjacielsko i charytatywnie.
OREW – Ośrodek Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczy w Przemyślu, po „Fajowej Altanie”, którą wykonaliśmy dla niego 2012 roku, w tym otrzymał 9420 zł na remont domu, dla dwójki wychowanków tejże placówki, mieszkających w Bachurcu w gminie Dubiecko. Wójt tejże gminy – Zbigniew Blecharczyk, zobowiązał się pomóc i udostępnić kilku wykwalifikowanych pracowników w ramach prac interwencyjnych, do tego kolejnego fajowego dzieła Bróg .

Fajowe Święto
Święto Fajki 2013, które w tym roku odbywało się pod hasłem „Huculska lulko!”,  rozpoczęło się przed 16.00. Choć już od 13.00 mistrzowie fajkarscy, wystawiali swoje dzieła na straganach w Rynku Starego Miasta. I wystartowaliśmy korowodem – barwnym i głośnym z naszymi „grającymi Szkotami” i „Szwejkiem” na przedzie. A potem kapela huculska z Kołomyi. Za nią grupa radnych Miasta Przemyśla, oraz prezydent Przemyśla – Robert Choma ze swoimi zastępcami, poseł Piotr Tomański. Szedł Mariusz Olbromski, a także i Konsul RP we Lwowie – Jarosław Drozd i starosta przemyski – Marek Kudła. Po kolei – prezydenci klubów fajki i członkowie  tychże (pięknie prezentował się Kaszubski Klub Kolekcjonerów Fajek z prezydentem Marianem Kowalewskim na czele). Szły także „Szwejki” z Twierdzy Przemyśl, goście i turyści. Wielką (ba, myślę że największą w Polsce), fajkę na kółkach toczyli w korowodzie fajkarze z (na pewno największej w Polsce) firmy Mr. Bróg.
Podczas tradycyjnego rozpalania „fajki-ławeczki”, zaczął kropić deszcz. I tak już z tym deszczem (wciąż dziarsko i skocznie) wróciliśmy na przemyski Rynek.

Bój tabaczny
W klub „Niedźwiadek” wbiliśmy się przemoknięci nieco i gotowi iść w „bój tabaczny””.
W Turnieju w Wolnym Paleniu Fajki, zwanym „Kolebką”, wystartowało 44 zawodników. Zwyciężył Bogdan Adamowicz – prezydent klubu wrocławskiego, gasząc fajkę po dobrej godzinie. Ośmiu fajczarzy wystartowało w kategorii VIP (prezydent Robert Choma, jego zastępca Wojciech Błachowicz, konsul Jarosław Drozd, poseł Piotr Tomański, starosta Marek Kudła, radni Leszek Pusiarski i Robert Bal, a także piszący te słowa. Tu zwyciężył wiceprezydent Wojciech Błachowicz, z czasem “lekcyjnym”. Trzeba wszakże dodać, że paliliśmy 2 g tytoniu, by szybciej kończyć i móc korzystać z pozostałych atrakcji Święta Fajki w Przemyślu. Były nagrody i tradycyjna „Fajka zaufania”, którą w tym roku otrzymał konsul RP we Lwowie Jarosław Drozd.
Fajowy autobus
W poniedziałek rano pełny „fajowy autobus”, wiózł nas w Bieszczady. Naszym (świeżo upieczonym) przewodnikiem był Mariusz Bednarz, członek naszego Przemyskiego Klubu Fajki. Zaczęliśmy „krótką” wizytą u rzeźbiarza z Tyrawy – Bogusia Iwanowskiego. Potem perła rzeźbiarstwa – szczególnie sakralnego – Jan Mogilany i synowie z Zagórza. W Zagórzu  nad Osławą zwiedziliśmy Drogę Krzyżową bieszczadzkich twórców, położoną obok przepięknych ruin (o ile ruiny mogą być piękne) klasztoru Karmelitów Bosych. Zagórz słynie także z cudownego Obrazu Matki Bożej Zagórskiej – Matki Nowego Życia, ufundowanego przez króla Kazimierza Wielkiego, który zobaczyliśmy w tamtejszym kościele. Uduchowieni… pojechaliśmy dalej. Do Stuposian, by zobaczyć hodowlę żubrów, ale niezbyt wystawiały się na strzały migawek naszych aparatów fotograficznych (zróbże dobrą minę żubrze!! prosiliśmy). Raczej unikały fajczarzy.
Po tym wszystkim zrobiliśmy sobie (tu duże dzięki dla Zbyszka Filipka), przy leśniczówce w Tucznem, biesiadę. Do smażonej kiełbasy przystawiał  nam gitarę (najbardziej „rozmuzyczniony” z naszego klubu, Maestro Enrico Worobiec.
Do Przemyśla, do domu wróciliśmy późniejszym niż późnym wieczorem, uchachani po pachy…
Kolejne „Fajczarskie TRIduum” za nami.

Zbyszek Bednarczyk
Prezydent Przemyskiego Klubu Fajki, właściciel fabryki fajek Mr. Bróg 

P.S.
Bardzo rozradowała nas informacja, że nadinspektor Zdzisław Stopczyk, szef podkarpackiej policji, otrzymał szlify generalskie. Od dawna jest miłośnikiem fajki. Jego ulubionym tytoniem  pozostaje wciąż „CLAN” i czerwona „AMPHORA”, a względem fajek, o której to kolekcji wiem jeszcze  niewiele, jest tam kilka brogowych „cacuszek” i kilka moich autografów. Z panem generałem,  umówieni jesteśmy  na jeszcze niejedną wspólną fajeczkę. Ostatnio okazją do spotkania z nim było Święto Policji w Przemyślu.

{gallery}galeria/ObSw_M{/gallery}

Przeczytaj również

Musisz mieć co najmniej 18 lat, żeby wejść na tę stronę

Potwierdź swój wiek

- -