Zawsze jest tak, że każda z organizowanych imprez ma swego lidera. W przypadku poznańskiego Pucharu Świata Drużyn Klubowych był nim niezaprzeczalnie prezydent Henryk Rogalski. Ale każda z imprez ma też mniejszy lub większy sztab współpracowników, wśród których jedna osoba to ktoś, kto cicho i bez rozgłosu dwoi się i troi by spiąć wiele rzeczy na raz. Kimś takim w przypadku październikowego święta fajki w Poznaniu był według nas Jacek Schmidt – znakomity fajczarz, kolekcjoner, autor, wydawca, członek Ad’lP, uczestnik wielu międzynarodowych imprez na świecie.

 

 

 

 

Jacek Schmidt nie pierwszy raz wziął na swoje barki ciężar mrówczej pracy już w trakcie imprezy. Odpowiadał z pewnością za wiele „działek”, których wymienić nie wymienimy, bo po prostu o nich nie wiemy. Ale obserwowaliśmy jego pracę w czasie pierwszego dnia Pucharu. Tłumaczył, wykładał, dopinał, rozmawiał, spinał, dopinał, sprawdzał… Na pewno nie miał zbyt wiele czasu dla siebie. Stąd tak serdeczne kontakty z tak wieloma ludźmi z całego świata – fajkarzami, cuterrami, producentami, wystawcami, prelegentami, słuchaczami i… dziennikarzami. Jackowi zawdzięczamy osobiście rzeczy parę, które na pewno nie spotkałyby nas na Pucharze bez jego udziału. Na przykład dzięki niemu mamy w swojej kolekcji ćwiczebną bo ćwiczebną ale fajkę z 15. Pucharu Świata Drużyn Klubowych w Wolnym Paleniu Fajki Poznań 2013.

Jacku – dziękujemy i życzymy ci byś nadal… była TAKI! I przepraszamy, że nie zrobiliśmy ci foty z fajką…

Przeczytaj również

Musisz mieć co najmniej 18 lat, żeby wejść na tę stronę

Potwierdź swój wiek

- -