To już tradycja, że gospodarze Konferencji Spotkania Koneserów starają się by ich program miał bardzo szerokie spektrum kulturalno-historyczne. Tak było i tym razem. Dzięki bowiem zapobiegliwości naszej przewodnik – Basi Dutkiewicz – bez problemów mogliśmy wejść do Muzeum II Wojny Światowej.

O samym muzeum pisać aż nie wypada, bo trzeba to wszystko zobaczyć, trzeba tego posłuchać. Wspomnimy tylko, że czasowa wystawa poświęcona Westerplatte i specjalna „dla dzieci” (ubyło nam lat, gdy ją zwiedzaliśmy, przypominając sobie to i owo z niedawnej przecież historii oraz opowiadań rodziców) są co najmniej imponujące. Ich twórcom należą się komplementy i uznanie. Tych zaś wprost brakuje tym, którzy MIIWŚ stworzyli i dziś je prowadzą.

A że fajczarzem jest się zawsze i szuka podświadomie ulubionych przedmiotów, to te też znaleźliśmy. Konterfekt pewnej fajki obiecał nadesłać Piotr Pleskot. Na pewno ja zamieścimy.

Specjalne podziękowania składamy Aleksandrowi Masłowskiemu, rzecznikowi prasowemu Muzeum, dzięki któremu mogliśmy wykonać zdjęć do woli.

I jeszcze jedno – jeśli już będziecie w Gdańsku, koniecznie odwiedźcie Muzeum II Wojny Światowej.

 

Przeczytaj również

Musisz mieć co najmniej 18 lat, żeby wejść na tę stronę

Potwierdź swój wiek

- -